Trochę historii
O moście, który miałby być ulokowany na zachodzie Torunia, mówi się nie od dziś. Już w 1935 roku w Planie Generalnym Torunia zakładano, że oba brzegi będą połączone właśnie trzema mostami. Koncepcję zaprojektował inżynier Ignacy Tłoczek. W 1957 roku zrezygnowano jednak z budowy mostu po zachodniej części miasta. Plany powróciły w 2006 i 2018 roku w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Torunia. W lipcu 2019 roku ogłoszono przetarg odnośnie tej inicjatywy. We wrześniu tego samego roku do MZD wpłynął jednak wniosek o unieważnienie postępowania.
Po co nam kolejny most?
Istnienie kolejnego mostu w Toruniu opiera się na ważnych założeniach, które potencjalnie mogłyby wpłynąć pozytywnie na działanie miasta. Są to między innymi odciążenie komunikacyjne centrum miasta i rozwój zachodnich terenów inwestycyjnych. Dobra dostępność oddziałuje na mieszkalnictwo, usługi i działalność gospodarczą. Kwestia bezpieczeństwa jest także istotnym czynnikiem. W razie awarii lub tymczasowego zamknięcia któregoś z pozostałych mostów istniałaby alternatywna droga na lewy brzeg Wisły. Jeszcze we wrześniu tego roku miała miejsce kolizja trzech pojazdów osobowych, przez co centrum miasta zostało chwilowo sparaliżowane. Na tym przykładzie widać, że Most drogowy im. Józefa Piłsudskiego jest przeciążony. Z nowym mostem być może zator zostałby rozładowany szybciej.
Wielka i Mała Nieszawka również mogłyby skorzystać na tej inicjatywie: nowa przeprawa umożliwiłaby łatwiejszy dojazd do pracy, szkół i na uczelnię. Można na to spojrzeć jak na inwestycję w przyszłość nie tylko naszą, ale także młodszych pokoleń.
article_inlineFormaty: Billboard 728×90 / Double Billboard 970×90 / Double-sized Billboard 970×250 / Rectangle 300×250 / Large Rectangle 336×280 / Square 300×300✅ Wyświetlana: Zaadresowani boxOd pomysłu do projektu
Projekt jest obecnie w fazie początkowej. Spośród kilku koncepcji wyłoniły się dwie główne: pierwszy wariant jest nieco krótszy i przebiega w Małej Nieszawce przez ok. 200 m ulicy Poziomkowej, po czym tworzy nową trasę przez las, a wariant drugi wykorzystuje znaczną część tej ulicy. Obie trasy wychodzą z DK15.
W kilku miejscach projekt zdaje się szczególnie ekologicznie samoświadomy. Podkreśla wpływ rodzaju konstrukcji na hydrologię i ptaki oraz nietoperze. Konstrukcja skrzynkowa ma bardziej sprzyjać ptactwu, ale jest mniej korzystna hydrologicznie przez dodatkowy filar umieszczony w nurcie rzeki. Konstrukcja łukowa odwraca te cechy: jest lepsza hydrologicznie, ale może źle wpłynąć na ptaki i nietoperze.
Dlaczego akurat takie miejsce?
Miasto wskazuje Zachodnią Trasę Mostową jako uzupełnienie obecnego układu drogowego. Ten projekt bierze pod uwagę ruch i sensowne wpięcie w istniejącą komunikację. Trasa musi ponadto minąć przeszkody: Kanał Nieszawski, tereny zalewowe i punkt ujęcia wody. Toruńscy architekci argumentują wybór miejsca również tym, że wskazywane było w planach niemal wiek temu. Ta kwestia budzi jednak sprzeciw osób, które kupowały nieruchomości na tych terenach i nie miały wiedzy na ten temat.

Konflikt interesów
Umowę z wykonawcą Sweco Polska podpisano w 2023 roku. Prawdopodobnie duży wpływ na niezadowolenie części mieszkańców miała późna informacja o projekcie. Najbardziej jednak zaniepokoiła ich informacja o tym, że na rzecz projektu niektóre budynki musiałyby zostać wyburzone. Nie tylko przejęcie posesji martwi mieszkańców Wielkiej Nieszawki. Nie chcą, by w pobliżu ich spokojnych domostw powstała tak duża droga o wysokim natężeniu ruchu także ze względu na hałas, uwarunkowania konstrukcyjne oraz szkodliwe opary. W innym wariancie branym pod uwagę usunięta miałaby zostać część ogródków działkowych, co dla niektórych mieszkańców również nie jest korzystnym układem. Nie chcą rezygnować ze swojego stałego miejsca wypoczynku, a rekompensata w postaci zmiany działki niekoniecznie jest dla nich wygodnym rozwiązaniem. Mamy więc tutaj konflikt między starym planem urbanistycznym a rzeczywistością, w której tereny zostały w pewnej części zabudowane.
Konsultacje społeczne i dalsze decyzje
Odbyły się cztery spotkania konsultacyjne: dwa w Toruniu i dwa w Małej Nieszawce. Przebiegały w dość niespokojnej atmosferze. Wielu zainteresowanych poczuło, że komunikacja projektowa mogłaby być jaśniejsza. Społeczność Małej Nieszawki ma wrażenie, że projekt jest już wdrażany w życie, kiedy tak naprawdę jest na etapie zwanym STEŚ (Studium Techniczno-Ekologiczno-Środowiskowe). Zaangażowane podejście mieszkańców gminy Wielka Nieszawka i Torunia budzi podziw, ale w najbliższym czasie nie przewiduje się znacznych postępów w sprawie mostu. Podsumowanie i raport ukażą się w IV kwartale tego roku.


Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz i dołączyć do rozmowy.
Zaloguj sięNikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.