Licytacyjny poker przy zakopiance: Wojna o miliony
Przez lata wydawało się, że nad gruntami Color Parku wisi fatum. Trzy wcześniejsze podejścia syndyka do sprzedaży porośniętego chaszczami szkieletu kończyły się fiaskiem. Przełom przyniósł maj 2026 roku. Spadek ceny wywoławczej do 40 milionów złotych podziałał na podhalańskich przedsiębiorców jak magnes. Do walki stanęli najwięksi gracze w regionie, w tym Stanisław Bryjak – właściciel innej niedokończonej galerii po drugiej stronie zakopianki.
To była licytacja z pełną pulą emocjonalną i biznesową. Kiedy w grę wchodzi grunt o powierzchni pozwalającej na stworzenie regionalnego centrum handlowego bezpośrednio przy najważniejszym szlaku turystycznym w kraju, racjonalne kalkulacje ustępują strategicznej dominacji. Kwota 70 milionów złotych wyłożona przez Janusza Stopiaka to nie tylko cena za beton i ziemię. To cena za usunięcie konkurencji i przejęcie całkowitej kontroli nad handlem wjazdowym na Podhale.

Pomnik niespełnionych ambicji w surowym uścisku natury. Betonowe filary i zardzewiałe zbrojenia niedokończonej galerii, które przez lata wpisywały się w krajobraz Nowego Targu, kontrastując z majestatem odległych Tatr. Architektura w stanie zawieszenia – surowa, opuszczona, czekająca na tchnienie nowego kapitału, które zamieni ten inwestycyjny dramat w tętniące życiem serce handlowe regionu.
Od upadłości do skargi w Strasburgu: Mroczna karta historii
Żeby zrozumieć wagę tej licytacji, trzeba cofnąć się do korzeni konfliktu. Historia Color Parku to podręcznikowy przykład na to, jak wielkie ambicje zderzają się z brutalną rzeczywistością finansową. Galeria miała zostać otwarta w 2019 roku, oferując ponad 27 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni najmu.
─ Pętla obligacji i pożyczek: Spółka Nowotarska pod wodzą Zbigniewa Głowackiego, chcąc ratować inwestycję, pożyczyła 13,5 mln zł od grupy Harvent Capital. Brak finansowania bankowego i niemożność wykupienia obligacji doprowadziły do ogłoszenia upadłości we wrześniu 2023 roku.
─ Góralska bitwa w sądach: Były właściciel do końca nie składał broni, zarzucając syndykowi rażące nieprawidłowości, a sprawę skierował nawet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, ostrzegając potencjalnych nabywców przed „brakiem spokoju” przy korzystaniu z majątku.
─ Tragedia na budowie: Czarnym cieniem na procesie likwidacji położyły się też niedawne wydarzenia z marca 2026 roku, kiedy na niezabezpieczonym terenie budowy w trakcie wypalania traw zginął człowiek, co stało się kolejnym zarzutem Głowackiego wobec syndyka.
Architektoniczny reset: Co powstanie z betonowego molocha?
Janusz Stopiak, właściciel sukcesem cieszącego się Stopiak Parku Handlowego przy ul. Ludźmierskiej, nie zamierza jednak kontynuować pierwotnego projektu zamkniętego obiektu. Nowotarski biznesmen doskonale czuje współczesne trendy rynkowe i wymagania konsumentów. Klasyczne galerie handlowe ustępują miejsca elastycznym retail parkom.
Plan zakłada głęboką dekonstrukcję i adaptację stojącego szkieletu. Zamiast wyburzać konstrukcję, inwestor wykorzysta istniejące, potężne betonowe słupy i ramy, które dziś straszą surowością przy wjeździe do miasta. Z głównego budynku zostanie zdjęty dach nad środkową częścią, a wejścia do wszystkich sklepów będą prowadziły bezpośrednio z zewnątrz. Obiekt ma pomieścić około 50 sklepów, strefę fitness, bawialnię dla dzieci, restaurację góralską oraz trzy punkty typu fast-food. Całość uzupełni własna stacja paliw oraz ogromny parking na 600 samochodów.

Widok z bliska na opuszczony plac budowy doskonale oddaje stan zawieszenia, w jakim obiekt znajdował się przez ostatnie lata. Rdza wgryzająca się w stalowe elementy i surowy, poprzemysłowy beton tworzą krajobraz, który zamiast dynamicznego handlu przypominał raczej architektoniczny zmierzch. Dla nowego inwestora te potężne słupy to jednak nie problem, a gotowy fundament pod wartą miliony metamorfozę.
Handlowe puzzle Nowego Targu: Strategia bez kanibalizmu
Kluczowym elementem planu nowego właściciela jest takie sprofilowanie oferty przy zakopiance, by nowy obiekt nie konkurował bezpośrednio z jego dotychczasowym parkiem handlowym przy Ludźmierskiej. Choć niektóre, kluczowe marki mogą się powtórzyć, to nowa inwestycja przy drodze krajowej ma postawić przede wszystkim na wyposażenie wnętrz oraz szeroką ofertę dedykowaną ruchowi turystycznemu.
Prace projektowe mają ruszyć natychmiast po dopełnieniu formalności notarialnych, a robotnicy wejdą na budowę już wiosną przyszłego roku. Cel jest jasny i niezwykle ambitny – zakupy w nowym obiekcie zrobimy już w grudniu przyszłego roku!
Zwycięstwo Pragmatyzmu Nad Chaosem
70 milionów złotych wyłożone na stół w nowotarskim przetargu to dowód na to, że rynek komercyjny na Podhalu wciąż posiada gigantyczny potencjał generowania zysków. Licytacja Color Parku to coś więcej niż zmiana właścicielska – to symboliczne zamknięcie mrocznego okresu sporów prawnych i architektonicznego paraliżu. Janusz Stopiak podjął ogromne ryzyko biznesowe, ale jeśli jego plan transformacji betonowego szkieletu w nowoczesny retail park powiedzie się w zakładanym terminie, Podhale zyska nowoczesną bramę handlową, która na dekady zdeterminuje mapę zakupową regionu.

Interesujący artykuł :)